|
„O co chodzi???”-rozterki egzystencjalne
Dzisiejszy czas dramatycznej gonitwy za pracą i dobrami,gdzie każde zatrzymanie traktowane jest jak przegrana,czy wina zaniedbania,gdzie przed pracodawcą trzeba rozliczyc się ze swojego zawodowego życia -a te ubrać w zgodzie z oczekiwaniami w przymiotniki takie jak:rozwijający,zaangażowany (często bardziej niż ze swoim partnerem czy małżonkiem) -to wszystko sprawia, że wartość życia diametralnie się spłyciła w subiektywnym odbiorze do wymiaru:kupić,jeść,pić,pracować,placić,odpocząć,wydać,użyć,zabawić. Poprzednie pokolenia mówię o czasie komunizmu przeżywały swój dramat w wymiarze wolności i „jak zdobyć”, bo za co -nie było problemem. Trochę to przypomina mi szkołę z ostrym rygorem-surowe normy,nie da się wychylać,ale daje poczucie bezpieczeństwa,powtarzalności. Nauczeni rytmem naszych rodziców i ich wyobrażeniem życia,ktorego sensem jest praca-mamy z tym problem...
Pod względem psychologicznym to duże wyzwanie.Ostatnie dziesięciolecia ukształtowały nas ,że to co robimy jest ważnym elementem naszej tożsamości.Brak tego „robienia” powoduje spustoszenie w naszej osobowości, a właściwie w naszym jej postrzeganiu. Kim jestem? To dramatyczne pytanie osoby ,która ma tytuł lekarza,a nie może znaleźć stażu,nauczyciela,którego przedmiot wyszedł z nauczania,wreszcie np. Górnika ,który albo ginie w nieludzkich warunkach (gwałcących przepisy BHP i zdrowy rozsądek)-jako bohater,bo zdusił zdrowy rozsądek i wykonywał polecenia aby nie stracić pracy. To właściwy czas aby głębiej zajrzeć w siebie.Doskonała będzie lektura.”Bądź swoim najlepszym przyjacielem.” http://przyjaciel.zlotemysli.pl/dlaludzi.php Tatiana Niemczyk www.dlaludzi.com |